24.09.2019

3828

Czarnobyl 3828 (Biorobots)

     Około 900 tysięcy likwidatorów przeszło przez katastrofę w Czarnobylu, wszyscy mieli szczególną rolę. Podczas likwidacji skutków wypadku w 1986 r. Pracowały różne służby, nad którymi nakładano różne funkcje i obowiązki.

 

     Zgodnie z planem likwidacji skutków awarii w Czarnobylu postanowiono, że wszystkie fragmenty rdzenia reaktora powinny zostać zebrane i zrzucone z powrotem do zapaści wynikającej z wybuchu reaktora.

 

     W Czarnobylu pracowała także rządowa komisja, kwatera główna grupy wojskowej, prokuratorzy specjalni, kierowcy, piloci, kierowcy, naukowcy, monitory promieniowania, strażacy, policja, inżynierowie i budowniczowie. Roboty zostały opracowane, aby im pomóc (sterowana radiowo wywrotka Komatsu, robot księżycowy STR-1, robot MOBOT-Ch, robot rozpoznawczy robot MF-2, robot Beloyarets, manipulator Foresteri), których zadaniem było usunięcie gruzu i gruzu na 3. dachu Czarnobylska jednostka napędowa i maszynownia. Likwidatorzy żartowali nawet, że miniskrypty zostały zaprojektowane przez dzieci, chociaż zostały stworzone w Leningradzkim Instytucie Robotyki.

 

     Ale niestety wszyscy pracowali dosłownie przez kilka godzin, po czym ich „elektroniczne mózgi” stopiły się z otrzymanej dawki promieniowania. Roboty nie były skuteczne i na ich miejsce wysłali młodych żołnierzy, którzy nie mieli nawet 30 lat, nazywanych „biorobotami”.

     Ludzie wykonywali robota, z którym roboty nie mogły sobie poradzić.

 

     Pierwszy poszedł do dozymetrów dachowych, którzy opracowali mapę zanieczyszczeń.

     Poziomy dachów wahały się od 2-3 do 10 000 (14-krotność dawki śmiertelnej) prześwietlenia na godzinę, a bardzo często nawet potężne dozymetry wojskowe nie wystarczały do ​​pomiaru tak wysokich poziomów.

 

     Zmiana trwa od 40 sekund do 2 minut, następnie odpocznij i weź prysznic. Przez te 2 minuty lub nawet 40 sekund ludzie otrzymywali dawkę promieniowania porównywalną z tą, którą zwykły człowiek otrzymuje z naturalnego tła w całym swoim życiu.

 

     Kombinezony chroniące przed promieniowaniem zostały wykonane samodzielnie: na twarz założono odzież wykonaną z grubej tkaniny, kamizelkę z ołowiu (2-4 mm), ołowiane czoło i płytę pleców, respirator i okulary.

 

     Główną bronią do bitwy jest zwykła łopata. Musieliśmy nawet ręcznie pobierać bloki grafitowe, ponieważ ich waga wynosiła około 50 kg.

 

     Podczas pracy można było poruszać się tylko za pomocą myślników, aby zminimalizować pobyt osoby w polach o wysokim promieniowaniu.

 

     W sumie 3828 osób przeszło przez dachy w Czarnobylu, wyczyściły najbardziej niebezpieczne fragmenty dachów i umożliwiły kontynuowanie prac w celu wyeliminowania konsekwencji wypadku.

Partnerzy:
Instant SSL
Przyjmujemy:
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2020
Numer telefonu biura: +38 044 229 29 33