02.06.2020

Bary w Czarnobylu

Kawiarnie i bary w mieście Czarnobyl

 

Każdy, kto grał w legendarną grę komputerową S.T.A.L.K.E.R. doskonale zapamiętuje takie miejsce jak „BAR 100 X-ray”. Nasze ulubione miejsce – strefa wykluczenia w Czarnobylu również ma swoje bary. Oczywiście nie można tam spotkać chłopaków w egzoszkieletach spokojnie popijających markową wódkę Kozaki gryzącą kiełbasę i bochenek, ale możemy Wam opowiedzieć coś ciekawego o lokalnych lokalach. W tym artykule poruszymy temat istniejących dziś miejsc, w których można poprawić stan zdrowia w Czarnobylu.


Od razu warto wyjaśnić jeden punkt. Niestety pasek „100 X-ray” w Czarnobylu nie istnieje i nigdy nie był. Obecnie w prawdziwym życiu istnieją i działają 4 duże bary w rotacyjnym Czarnobylu: „Szklana”, „Restauracja Prypeć” lub jak to się czasem nazywa „zielona”, najsłynniejszy „pasek ze zepsutą twarzą” w tamtym czasie został przekształcony w jadalnia o co najmniej epickiej nazwie to grill bar „Piknik na uboczu” i porządna jak na te miejsca kawiarnia „Dziesięć”.


„Szkło” to prawdopodobnie pierwszy bar, który można znaleźć przy wjeździe do miasta Czarnobyl. Znajduje się na ulicy Sowieckiej 74. „Szkło” to dwa pokoje znajdujące się w hostelu „bloku mieszkalnego”. W głównym pomieszczeniu znajduje się sklep spożywczy, aw pokoju po prawej ten sam bar.


Restauracja jest prawdopodobnie jednym z dwóch popularnych lokali nie tylko dla pracowników Czarnobyla, ale także dla turystów. Mieści się w centrum miasta w budynku dawnej restauracji Prypeć. Ten dwupiętrowy zielony budynek naprzeciwko Star of Wormwood Memorial Park jest najbardziej centralnym sklepem w mieście. Na parterze przy wejściu po lewej stronie znajduje się sam sklep z dobrym asortymentem - dział spożywczy, alkohol, przekąska, wódka i co najważniejsze kawa. Sala podzielona jest na dwie strefy. Sam sklep i strefa ze stolikami, gdzie można odpocząć i napić się po ciężkim dniu. W najlepszych tradycjach oddzielenie sklepu od strefy rekreacyjnej odbywa się za pomocą ekranu. tzw. podział na strefy po sowiecki. Stosunkowo niedawno na drugim piętrze znajdowała się stołówka dla pracowników administracji Czarnobyla. W tym celu w holu dawnej restauracji zainstalowano stojaki kontroli dozymetrycznej. Przy okazji trzeba wspomnieć, że pomimo całego sowieckiego ducha, który jest przesiąknięty miastem Czarnobyl, istnieje Internet, terminale do uzupełniania kont i jedyny bankomat. I to właśnie znajduje się przy wejściu do „Restauracji”.


O "Broken Muzzle" kiedyś było wiele zabawnych historii. Oczywiście trzeba zrobić uwagę na temat nazwy tej instytucji. Kiedyś ten bar nazywano po prostu, a nawet typowym dla tych miejsc - "Polesie". Lokal ten znajdował się przy wjeździe do miasta Czarnobyl od jego północnej części i faktycznie jest to pierwsze miejsce w kierunku wyjazdu z pracy, gdzie można było kupić napój i zjeść, a w efekcie „kulturalnie” spędzić czas po ciężkim dniu pracy. Nazwa „Złamany kaganiec” pojawiła się w czasie, gdy rozpoczęto budowę Nowej Bezpiecznej Odosobnienia. W tym czasie ludność Czarnobyla wzrosła o rząd wielkości dzięki wykonawcom budowlanym. Z reguły wszyscy, którzy musieli zmoczyć gardła i ugryźć po zmianie, kierowali się do sklepu Eternal Call lub na drugie piętro, gdzie kiedyś znajdował się bar Broken Muzzle. Obecnie ta kolorowa instytucja z muzyką rozrywkową, prymitywną dyskoteką i uduchowioną masakrą nie istnieje. Teraz na drugim piętrze znajduje się nie mniej kolorowa jadalnia z dodatkową opcją załadunku pod epicką nazwą Grill Bar „Piknik na uboczu”. Choć wygląd sklepu i baru uległ zmianie i został stylizowany na tematykę strefy Stalker, to zasady jego działania i kontyngentu pozostały takie same.

Czwartym miejscem, w którym dość przyzwoitego jedzenia w Czarnobylu jest kawiarnia „Dziesięć”. Kawiarnia zlokalizowana jest niemal w centrum miasta w budynku Hotelu Ten. Według lokalnych standardów ten hotel można porównać do takiego lokalnego Hiltona. Ładne i całkiem przytulne miejsce. Kawiarnia znajduje się na parterze przy wejściu po prawej stronie. Posiada dwie duże sale i jedną mniejszą. Jeśli chodzi o jedzenie, tutaj wszystko jest o wiele bardziej przyzwoite niż w innych instytucjach, ale ceny są znacznie wyższe.

Life hack od lokalnych towarzyszy. Jeśli w Czarnobylu można zjeść pyszne jedzenie tylko w „Dziesiątce”, to alkohol na wieczór podczas kilkudniowej wycieczki jest tańszy w samej „Restauracji”, która znajduje się trzy minuty spacerem od „Dziesiątki”.
 

Jeśli sklepy są otwarte od rana do nocy, miejsca rozlania „środków odkażających” lub tak zwanego „dobrego nastroju” działają według ścisłego harmonogramu od 19:00 do 23:00. Najprawdopodobniej taki harmonogram barów wynika z faktu, że lokalni pracownicy nie przeprowadzają wewnętrznej „dekontaminacji” w miejscu pracy. Oczywiście, zanim wszystkie bary w Czarnobylu działały znacznie bardziej demokratycznie, jak mówią, aż do ostatniego klienta. Asortyment był jednak nieco bardziej skąpy i obejmował napoje głównie produkcji krajowej, wśród których przewagą była wódka, koniak i szampan.

Historia wszystkich barów w Czarnobylu zaczyna się około 1997 roku, kiedy w strefie Czarnobyla zniesiono prohibicję. Wcześniej w strefie problem braku alkoholu był rozwiązywany najlepiej jak potrafili. Przemyt rzeczy przewożonych przez punkt kontrolny. Z pomocą przemytników rolę odegrali kierowcy i komendanci schronisk. Kierowcy z reguły przewozili alkohol w niszach technologicznych samochodów i zawsze można było kupić skorupę bezpośrednio z auta. W realizację zaangażowani byli także komendanci domów studenckich. W mieście zawsze był jeden lub dwa adresy, pod którymi można było kupić tę samą muszlę o każdej porze dnia. W tym czasie wielu rzemieślników robiło zacier i prowadziło bimber. Sytuacja sprzyjała takim procesom. Chodzi o to, że do końca lat 90. większość personelu zmianowego mieszkała w sektorze prywatnym miasta Czarnobyl. Na takich „kulibinach” w stodole lub bezpośrednio w domach topiono dwie lub trzy żeliwne wanny, w których robiono zacier z lokalnych surowców — jabłek, śliwek, moreli lub winogron. Gdzieś obok znajdował się bimber o praktycznie przemysłowej wielkości. Dla tych, którzy nie byli szczególnie wymagający w doborze alkoholu, zawsze było rozwiązanie w postaci surogatów i perfum. Teraz tylko weterani będą mogli wskazać pomnik czasów Zakazu 1986-1994 – „uliczkę kolońską” na początku ulicy Niekrasowa, naprzeciwko sklepu. W tym samym miejscu w krzakach wciąż można znaleźć podkładki pustych butelek i flakony spod perfum.
W sumie w mieście Czarnobyl jest tylko pięć sklepów.

  • sklep w budynku dawnego dworca autobusowego
  • sklep w hostelu
  • sklep w centrum miasta w budynku dawnej restauracji
  • Sklep Eternal Call w pobliżu remizy strażackiej
  • sklep w budynku dawnego przedszkola, w którym obecnie znajduje się stołówka Bajka

W Cafe Ten można również kupić napój i przekąskę, a w hostelu Polesie przekąski i wodę.

+
Nie spiesz się, aby zamknąć stronę

Czy na pewno zapoznałeś się ze wszystkimi ofertami i promocjami naszej firmy?