18.05.2020

Sowiecki terminator

Rozliczenie pojazdu inżynieryjnego



Podczas likwidacji awarii w elektrowni jądrowej w Czarnobylu we wczesnych latach zaangażowana była dość duża liczba sprzętu. Przede wszystkim był to sprzęt wojskowy. Pojazdy dekontaminacyjne – ARS (stacje benzynowe), śmigłowce wojskowe, transportery opancerzone, wozy rozpoznania chemicznego – BRDM (opancerzone pojazdy rozpoznawcze i patrolowe), a nawet czołgi specjalne. W tym artykule opowiemy bardziej szczegółowo, jakie były to czołgi i jakie funkcje pełniły podczas likwidacji wypadku.

IMR aka specjalny czołg inżynieryjny aka Object 616. Skrót tłumaczy się jako Engineer Clearing Machine. Początkowo potwór nazywano „pojazdem ratunkowym”. Protoplastą tego potwora jest czołg T-55, na podstawie którego powstał IMR. To prawda, że ​​pozostała tylko dolna część T-55. Usunięto wieżę i wyposażenie czołgu, a zamiast tego czołg otrzymał wyposażenie inżynieryjne. Inspiruje również waga żelaznego potwora - 37,5 tony. Dlatego do tej wagi potrzebny jest mocny silnik. Wszystkie czołgi inżynieryjne są wyposażone w dwunastocylindrowy silnik wysokoprężny w kształcie litery V o pojemności 38 880 cm3 i mocy 581 KM. Przy takich konfiguracjach czołg może poruszać się po autostradzie z maksymalną prędkością do 50 km na godzinę.

Prawdziwa praca dla tej maszyny została znaleziona w strasznych dniach maja 1986 roku w czwartym bloku elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Dopiero wtedy ten samochód został doceniony. IMR okazał się jedyną maszyną zdolną do pracy w pobliżu zniszczonego reaktora jądrowego. Tylko on był w stanie oczyścić przejścia do reaktora, dokonać niezbędnych pomiarów, usunąć rozrzucone wokół reaktora fragmenty prętów paliwowych, resztki ścian. Maszyna zaczęła też stawiać sarkofag wokół reaktora, dostarczać i instalować urządzenia dźwigowe. Nieco później, za pomocą IMR, pochowano wsie na terenie strefy czarnobylskiej.

Prawie wszyscy IMR, którzy byli wtedy w szeregach, wylądowali w Czarnobylu i wszyscy pozostali tam na zawsze. Podczas operacji maszyny zgromadziły tak dużo promieniowania, że ​​sam pancerz stał się radioaktywny. Dziesiątki, jeśli nie setki IMR, wśród setek innych maszyn, na zawsze pozostały na terenie cmentarzyska w strefie wykluczenia.

Ponieważ ten pojazd jest pojazdem wojskowym, a jego podstawa pochodzi z czołgu bojowego, jest wyposażony w pancerz i trochę broni. Korpus maszyny jest uszczelniony i zabezpieczony przed wybuchem nuklearnym. Całkowita dawka promieniowania otrzymywana przez załogę zostaje zmniejszona nawet 10-krotnie. Na pokładzie czołgu znajduje się automatyczny system gaśniczy, radiometr-rentgenometr DP-3B, urządzenie rozpoznania chemicznego oraz jednostka filtrująco-wentylacyjna. Dzięki temu wyposażeniu pojazd może operować na terenie skażonym substancjami toksycznymi i radioaktywnymi, a załoga pojazdu może być bez wyposażenia ochronnego. Ze względu na to, że auto jest całkowicie uszczelnione, wyposażone jest w podwodny system jazdy. Dzięki temu ma możliwość zanurzenia w wodzie do 5 m. W pewnym sensie możemy śmiało powiedzieć, że jest to maszyna dla Jamesa Bonda, gdyż potrafi celowo stworzyć zasłonę dymną. Zbiornik wyposażony jest w tzw. system oddymiania. Olej napędowy wtryskiwany jest przez dyszę do rury wydechowej silnika, w wyniku czego powstaje bardzo gęsta i duża zasłona dymna. Potrzeba tylko dwóch osób, aby kontrolować tego potwora. To kierowca-mechanik i operator, który z reguły jest dowódcą pojazdu. Ponieważ jest to czołg inżynieryjny, a nie bojowy, na pokładzie nie ma dział ani amunicji. Ale dla załogi wewnątrz samego pojazdu przewidziano karabin szturmowy Kałasznikowa (AKSU-74), 10 granatów F-1 i pistolet sygnałowy. Dno kadłuba wzmocniono stalowymi płytami, zmieniono płytę wieży. W górnej warstwie kadłuba znajduje się wieża kierowcy z małymi żółtymi okienkami. Szkło do tych okien jest żółte i nie bez powodu. Jest dość gruby i ołowiany. Z kolei takie szkło chroni załogę przed skutkami promieniowania radioaktywnego.
 

Ten czołg jest przeznaczony do układania torów kolumnowych, tworzenia przejść w obszarach ciągłych blokad leśnych lub miejskich, które mogły powstać po użyciu broni jądrowej lub masowych bombardowaniach z powietrza. Do wykonywania takich prac czołg wyposażony jest w potężny lemiesz spycharki oraz manipulator teleskopowy. Za pomocą sprzętu spychacza maszyna może wykonywać następujące funkcje: wypełniać rowy i lejki, przenosić duże śmieci. Szerokość samej łyżki spychacza w stanie otwartym sięga 4,15 m. Na terenach zalesionych czołg ten może wykonywać układanie torów z prędkością od 200 do 300 metrów na godzinę. Na terenach miejskich w warunkach gruzu czołg porusza się z prędkością do 200 metrów na godzinę. Łapa manipulatora przedstawiona jest w postaci strzały teleskopowej oraz uchwytu w postaci szczypiec przeznaczonych do usuwania i wyrywania z ziemi różnych gruzu (samochodów, konstrukcji betonowych, drzew itp.) znajdujących się na drodze żelazka potwór. Mimo dość dużego zasięgu wysięgnika (8,8 m) jego nośność sięga 2 ton. Gdy maszyna znajduje się w pozycji transportowej, całe jej wyposażenie jest złożone. Na przykład wiadro spychacza IMR unosi się i jest rzucane na dach samochodu, a wysięgnik teleskopowy składa się jak antena z odbiornika radiowego.

Już na samym początku wypuszczenia tego czołgu wojsko przywitało ją z ostrożnością. Mimo to był drogi, żywotność też była droga. Nawiasem mówiąc, na polnej drodze zużycie paliwa wynosiło 280 - 450 litrów na 100 kilometrów, a na autostradzie - 240 litrów na sto. Nie odważyli się go użyć tak, jak używali BAT-M, obawiali się o wytrzymałość hydraulicznych zamków osprzętu spychacza. W większości zastosowano wysięgnik teleskopowy. Okazał się niezbędny do wykonywania prac dźwigowych, gdy wymagana była duża dokładność (np. opuszczanie rur osłonowych do studni, montaż betonowych płyt ogrodzeniowych). Doświadczeni operatorzy mogli chwycić strzałę, aby zamknąć pudełko zapałek leżące na ziemi.

+
Nie spiesz się, aby zamknąć stronę

Czy na pewno zapoznałeś się ze wszystkimi ofertami i promocjami naszej firmy?