14.05.2020

Historia Aleksieja Breusa (część 3)

Część trzecia.
"Pracujemy zgodnie z harmonogramem"


13: 45-13: 50


„Złotym” korytarzem wróciłem ze sterowni-4 do sterowni-3. Szedł sam.

15: 50-14: 20

Był w sterowni-Z. Wypełniał dzienniki operacyjne - własne (SIUB) i NSB (projekt). Odpowiedział na telefoniczne zapytanie kierownika turbinowni L.A. Khoronzhuk o wykonanej pracy, zgłoszony telefonicznie kierownikowi zmiany stacji N.V. Bekeszko.

14: 20-14: 25

Ponownie korytarzem na wysokości +9 m dotarłem ze sterowni-Z do sterowni-4. Szedł sam.

14: 25-14: 35

Był w sterowni-4. Kontrolowane napełnianie odgazowywaczy. Wygląda na to, że wykonałem odwrotny skok na pompach HA. Dozymetrysta Anatolij Varbanets przyszedł do sterowni-4, aby zmierzyć sytuację radiacyjną. Czy podał mi wyniki pomiarów i czy o nie pytałem - nie pamiętam. Pamiętam, że byłem zaskoczony jego wyglądem i zapytałem, dlaczego tu jest, odpowiedział spokojnie i krótko, coś w stylu „Pracujemy”.

14:35-14:40

Przeszedłem „złotym” korytarzem ze sterowni-4 do sterowni-3. Szedł sam.

14: 40-15: 00

Był w sterowni-3.

15:00-15:05

Przeszedłem „złotym” korytarzem ze sterowni-3 do sterowni-4. Szedł sam.

15: 05-15: 15

Był w sterowni-4. Kontrolowane napełnianie odgazowywaczy. Poziom wody zbliżał się do poziomu wystarczającego do włączenia awaryjnej pompy zasilającej. W sterowni 4 nie było nikogo.

15: 15-15: 20

Wrócił „złotym” korytarzem ze sterowni-4 do sterowni-3. Szedł sam.

15: 20-15: 30

Był w sterowni-3. Przyszedł KM. Ermakov, następna zmiana (zmiana B-3), która powinna mnie zastąpić o 16:00. Opowiedziałem mu o trwającej pracy. Zgłoszono do kierownika zmiany stacji N.V. Bekeshkoo o napełnieniu odgazowywaczy do wymaganego poziomu. Otrzymałem od niego polecenie włączenia pompy APN.

15: 50-15: 35

Przeniesiony wraz z K.M. Ermakov wzdłuż korytarza na wysokości +9 m od sterowni-Z do sterowni-4.

15:35-15:55

Razem z K.M. Ermakow był w sterowni-4. Z dyspozytorni-4 przez telefon ponownie zgłosiłem się do kierownika zmiany stacji N.V. Bekeshko o gotowości włączenia APN i otrzymał od niego potwierdzenie polecenia włączenia tej pompy.

Szczerze mówiąc, wydawało mi się bardzo wątpliwym pomysłem włączanie pompy i doprowadzanie wody do reaktora po tym, jak reaktor przez dłuższy czas pozostawał bez wody. Z pewnością inni operatorzy mieli podobne myśli, ale w tamtym czasie istniała skłonność do zrobienia przynajmniej czegoś. Podobno tak właśnie jest, gdy tonący chwyta się nawet za słomkę…

Próbowałem włączyć APN kluczem z mojego panelu sterowania (panel sterowania SIUB), ale pompa nie uruchomiła się: z komory turbiny słychać było tylko krótki dźwięk rozkładanego silnika elektrycznego, któremu towarzyszył rzut odczytów amperomierza, następnie kontrolka amperomierza (światło "punktowe") została ustawiona na zero. Tych. APN się nie uruchomił. Pozostałe dwa APN zostały uszkodzone natychmiast po wybuchu przez betonowe płyty, które spadły z dachu, więc żadna z awaryjnych pomp zasilających nie mogła zostać włączona. Zgłoszono do kierownika zmiany stacji N.V. Bekeszko.

15:55-16:00

Razem z K.M. Ermakow na „złotym” korytarzu wrócił ze sterowni-4 do sterowni-Z.

16:00

Przeszedłem zmianę do SIUBU K.M. Ermakow. Zgłosiłem to kierownikowi zmiany stacji N.V. Bekeszko. Zapytałem go o godzinę i miejsce odjazdu autobusu z miasta na dworzec następnego dnia. N.V. Bekeshko powiedział, że czas i miejsce są takie same.

Opuściłem sterownię-Z na korytarz +9m i poszedłem w kierunku ABK-2. W Izbie Sanitarnej ABK-2 (na II piętrze) wyjęłam z szafki osobiste ubrania i wkładając je do plastikowej torby, udałam się „złotym” korytarzem do Iz. Sanitarnego przy ABK-1 (wg. z rozkazu NSS Bekeshko trzeba było opuścić stację tylko przez ABK -1 i KPP-1).

Umyłem się kilka razy pod prysznicem, ale prawej dłoni i przedniej powierzchni ud nie udało mi się umyć (sądząc po sygnalizacji instalacji monitoringu skażenia radiacyjnego korpusu „RUSI” w ABK- 1 pomieszczenie sanitarne).

Przebrałem się we własne ubranie i wyszedłem do holu ABK-1. Nie było tam dozymetrysty, więc skażenie odzieży osobistej, w której byłem na terenie elektrowni jądrowej niedaleko zniszczonego bloku rano, nie zostało sprawdzone.

17:00

Wsiadłem do autobusu koło ABK-1 i wyjechałem do miasta. Jechaliśmy trasą: ABK-1 - HPV 2 - Oddział Budowy ChNPP - Prypeć. Wysiadłem z autobusu na przystanku koło szkoły nr 3, czyli naprzeciwko jego domu.

Po 17:20

Chodziłem po mieście. Byłem w sklepie spożywczym naprzeciwko basenu (kupiłem chleb), na poczcie, w domu, w pobliżu budynków mieszkalnych na ulicy Sportivnaya - za basenem. Około 18:00 spotkałem się z nocną zmianą ISIB B.V. Stolarczuk (OLB-1). Według niego był na wezwanie do KGB.

Wysłałem na pocztę telegram do żony w Leningradzie, aby odwołała planowaną podróż do Prypeci na majowe święta. Wraz z nią jej przyjaciółka miała przyjechać do L. Toptunova (OLB - 4), którego poznała na naszym ślubie w Prypeci w 1985 roku.

Nawet w ABK-1 słyszałem od kogoś, że moc dawki w mieście wynosi od 2 do 4 μKP/ceK.

27 kwietnia 1986

7:00

Z przystanku naprzeciwko basenu „Lazurniy” pojechał autobusem do elektrowni atomowej. Dojechałem do ABK-1. Trasy nie pamiętam. Do pracy chodził zgodnie z obowiązującym w tym czasie harmonogramem pracy zmianowej, który do tej pory nie został zmieniony ani odwołany.

Do 12:00

Na polecenie kierownika turbinowni L.A. Khoronzhuk przebywał w ABK-1 w pokoju inżynierów i pracowników technicznych (ITR) warsztatu turbin. Byli N. Myagkov (OLB-2), A. Radko i inni.

12:00-16:00

Byłem w sterowni-3, schładzałem wyłączenie trzeciego reaktora - wydaje się, że na polecenie kierownika zmiany warsztatu turbinowego V.G. Byczenko. Ochłodzenie poszło gorzej niż zwykle, powoli.

W dyspozytorni-3 oprócz mnie był kierownik zmiany jednostki K. Faszczewski.

16:00

Mycie się pod prysznicem w ABK-1, przebieranie się w osobiste ubrania. W gabinecie sanitarnym zauważyłam piękną jasnobrązową opaleniznę na całym ciele (zniknęła po 3-4 dniach). Nieco później zacząłem odczuwać suchość skóry tułowia, pojawiło się uczucie ściśniętej klatki piersiowej, co nie pozwalało mi na wzięcie głębokiego i normalnego oddechu (minęło po 3-4 dniach).

Wyszedłem w holu ABK-1. Po sprawdzeniu przez dozymetrystę zanieczyszczenia mojej osobistej odzieży wróciłem do sali sanitarnej, aby wymienić je na czyste. Zdjął sweter, koszulę i buty i zostawił dżinsy (tak samo nosił w elektrowni jądrowej w Czarnobylu 26 kwietnia). W przeglądzie sanitarnym otrzymałem czarne buty z nitami (specjalne buty) i niebieską kurtkę HB (specjalne ubranie), które założyłem na swoje nagie ciało.

16:40

Po wielokrotnej kontroli dozymetrycznej wyszedłem z holu ABK-1 na plac przed elektrownią atomową w Czarnobylu. Pojechałem autobusem z ABK-1 do miasta. Trasy nie pamiętam. Pamiętam P. Żuchkowa z tych, którzy byli w autobusie.

16:50

Nastrój był bardzo przygnębiony, więc wysiadłem z autobusu na pierwszym przystanku w mieście - na "ringu" (skrzyżowanie drogowe przy wjeździe do Prypeci). Poszedłem pieszo trasą: ul. Lenina - św. Kurczatow - ul. Łazariewa - ul. Sportiwnaja, dom 17-a.

Na ulicy Lenina było dużo pustych autobusów, stojących w kolumnie jeden za drugim – autobusy pozostały zbędne po przeprowadzonej tego dnia ewakuacji ludności Prypeci.

Po drodze spotkałem L.M. Kahn, V.I. Goymana. Personel operacyjny elektrowni jądrowej w Czarnobylu nie został ewakuowany i pozostał w mieście do odwołania; radzili „zbić się razem”, a nie żyć jeden po drugim.

Wieczorem byłem w stołówce Olimpii, w domu, w trzecim osiedlu.

28 kwietnia 1986

Do godziny 13 był w ABK-1 - na polecenie kierownika turbinowni L.A. Khoronzhuk lub jego zastępca VG Khimach.

13:00-15:00

Był w sterowni-3. Razem z SIUBOM V.S. Vakhrushin kierował chłodzeniem trzeciego bloku.

15:00-16:00

Znajdował się w pomieszczeniu inżynieryjno-technicznym turbinowni przy ABK-1.

16:30

Wyjechałem z ABK-1 autobusem do miasta. Trasy nie pamiętam. Wysiadłem z autobusu w szkole numer 3, tj. w pobliżu jego domu.

Wieczorem byłam w domu, na poczcie (30-40 minut), na ulicy. Bohaterowie Stalingradu (około godziny), w domu.

Na nieczynnej już poczcie duży stół w holu był zaśmiecony telegramami, głównie od ewakuowanych rodzin, które informowały pozostałych w mieście operatorów o miejscu ich pobytu. Pomogłem jednemu z moich znajomych znaleźć telegram od jego rodziny na stosie na stole.

Były jednak telegramy nie tylko od ewakuowanych. Znalazłem telegram od żony, która powiedziała, że ​​bilety zostały już kupione i że jeszcze przyjedzie do Prypeci. W innym telegramie jeden z moich kolegów, który otrzymał dużą dawkę promieniowania, napisał ze szpitala w Moskwie do swojej żony, aby nie wyjeżdżał z miasta samochodem, ponieważ skrzynia biegów jest niesprawna…

29 kwietnia 1986

01:00

Najpierw sztuczna inteligencja przyszła do mojego domu. Król (starszy inżynier mechanik, przybyły ze stacji, był w białym mundurze), który mieszkał w moim domu na tym samym piętrze co ja, a następnie V.I. Goyman (SIUT) i donieśli o ewakuacji personelu elektrowni jądrowej w Czarnobylu z Prypeci. AI Król powiedział też, że moc dawki w mieście w niektórych miejscach sięga 1 promienia rentgenowskiego na godzinę.

01:30

Wyszedłem z domu razem z S.D. Pronenko (SIUR) udał się na przystanek autobusowy w pobliżu sklepu Raduga (w centrum Prypeci).

01:45

Wsiedliśmy do autobusu koło sklepu Raduga. Bardzo długo, do 3:10, byliśmy w autobusie, czekając na tych, którzy jeszcze mogą nadejść. Ktoś w autobusie miał elektroniczny zegarek, który zaczął pokazywać dziwną godzinę (np. 78:93), co oceniliśmy jako dowód silnej jonizacji powietrza z powodu wysokiego poziomu promieniowania w mieście.

03:10

Autobus opuścił przystanek i wyjechał z miasta.

04:10

Przybyliśmy do obozu pionierskiego Skazochny w pobliżu wsi Iłownica w regionie Czarnobyla. Po drodze autobus się zatrzymał, bo ktoś się źle poczuł.

Potem nie pracowałem w jednostkach elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Chociaż, zgodnie z obowiązującymi wówczas przepisami rządowymi, przez pewien okres niezbędny do znalezienia nowej pracy, nadal znajdowałem się na liście starszego inżyniera kierownictwa jednostki (bez pobierania wynagrodzenia). Biorąc pod uwagę zwiększoną dawkę promieniowania, jaką otrzymałem, zachowałem również pewne korzyści dotyczące rozliczania porodu z obowiązującym wówczas stażem pracy.

Zdjęcie w tle przedstawia pracę Aleksieja Breusa „Śmierć Czarnobyla Titanica”.

Kończyć się.

© Bpeyc A.A.

+
Nie spiesz się, aby zamknąć stronę

Czy na pewno zapoznałeś się ze wszystkimi ofertami i promocjami naszej firmy?