15.08.2020

Krzyż sosnowy

Zdjęcie i wideo

Drzewo, na którym wieszano partyzantów podczas II wojny światowej

 

Za życia drzewa tyle samo prób spadło, ile przypadło na działkę ziemi, na której wyrosło z nasion sosny. Drzewo o nietypowym kształcie wyrosło na długo przed wydarzeniami tej smutnej wiosny i nikt z okolicznych mieszkańców praktycznie na razie nie wiedział, jaki zły los spotkał niezwykłą sosnę – symbol ukrzyżowania.


W 1941 roku Polesie zajęli niemieccy najeźdźcy. Niemcy, naród praktyczny, widzieli w sośnie z potężnymi bocznymi gałęziami naturalne belki na szubienicę. A po okupowanych ziemiach rozeszły się plotki o dziwnym drzewie, na którym naziści dokonali egzekucji schwytanych partyzantów. Jedna z legend mówi, że kiedyś sama natura zbuntowała się przeciwko takiemu oburzeniu, nie było to celem sosny, nie egzekucja, ale zadowolenie wszystkich swoim potężnym wyglądem. Niemiecki kat przywiązał linę do gałęzi dla następnej ofiary, ale potknął się, spadł z wysokości trzech metrów i rozbił się. Ale to nie powstrzymało nazistów. Po bokach pnia wsadzili żelazne szelki, a kat, wiążąc liny, wspiął się na te straszne podpory.


Po wojnie haftowane ręczniki zawieszano na tych żelaznych wspornikach w Dzień Zwycięstwa - na pamiątkę męczenników, którzy zginęli za Ojczyznę. Wyszyły je dwie matki: Ukrainka - jej córka partyzantka została powieszona przez hitlerowców, a Rosjanka z Uralu - jej syn żołnierz został rozstrzelany na sośnie. Został otoczony i poszedł do partyzantów. Został ranny w strzelaninie, schwytany i stracony - po straszliwych torturach powieszono go na tej sośnie. Matka żołnierza przybyła po wojnie, znalazła naocznych świadków tej egzekucji, płakała pod tą sosną i została na Polesiu, gdzie zginął jej syn.
Do 1985 roku na tej sośnie co roku na wiosnę pojawiały się ręczniki. Każdej wiosny, ale nie w 1986 roku. Tradycję tę przerwała ewakuacja spowodowana zrywem w Czarnobylu. Wsie i wsie w 30-kilometrowej strefie zostały wyludnione. Ziemia ukrzyżowana na krzyżu czwartego reaktora była pusta. Ale promieniowanie nie przerwało pamięci. A ta potężna sosna nie została dotknięta siekierami i piłami likwidatorów podczas pochówku czerwonego lasu, w którym się znajdowała.


Na ziemi, która wyglądała jak piaszczysta pustynia, drzewo ukrzyżowania pozostało znakiem pamięci i nieszczęścia. Obok znajduje się płyta z białego granitu ze szkarłatną gwiazdą. Na płycie widnieją wersy z wiersza Ivana Nidilko:

A ty, spacerując na wiosnę,
Zatrzymać! I kłaniaj się jej nisko ...
Tak, ta sosna,
Sosna, która stała się obeliskiem.

Ci, którzy byli w elektrowni atomowej po 86 kwietnia, pamiętają tę sosnę. A wielu, którzy oglądali film „Dzwon w Czarnobylu”, pamiętało niezwykłe drzewo, które pojawiło się więcej niż raz w kadrze. „Krzyż” tej sosny płonął także na odznakach delegatów I Kongresu Czarnobyla.


Ku naszemu wielkiemu ubolewaniu, ten potężny symbol tamtej epoki gnije teraz w jednym z kołchozów na świeżym powietrzu. A wraz z nim gnicie, a nasza historia… Szkoda, że ​​tak wyjątkowy zabytek naszej historii został oddany łasce losu.

+
Nie spiesz się, aby zamknąć stronę

Czy na pewno zapoznałeś się ze wszystkimi ofertami i promocjami naszej firmy?