03.08.2020

Rejon kijowski Troeshina

Zdjęcie i wideo

Historia jednej z dzielnic Kijowa, która stała się domem dla ewakuowanych z Prypeci



Wiele osób często ma pytanie, gdzie przesiedlono mieszkańców satelity miejskiego po wypadku w elektrowni jądrowej w Czarnobylu. Wielu wie również, że po wypadku na terenie regionu Czernihowa zbudowano zupełnie nowe miasto o nazwie Slavutych, zbudowane od podstaw. Ale faktem jest, że w Slavutich mieszka tylko 25 tysięcy ludzi. Gdzie osiedlono pozostałych 25 tysięcy?


Na początku lat 80. ubiegłego wieku w bardzo szybkim tempie rozpoczęła się budowa nowych dzielnic w Kijowie, w których wielu ewakuowanych mieszkańców strefy czarnobylskiej otrzymało później mieszkania. Jednym z tych obszarów była kijowska Troeszczyna.


Historia jego powstania trwa dopiero od początku lat 80-tych. Podczas gdy na lewym brzegu Kijowa powstały już takie nowe osiedla mieszkaniowe, jak Bereznyaki, Lesnoy, Rusanovka i Voskresenka, na terenie dzisiejszej Troyeshchyna znajdowały się wsie. Wsie, których mieszkańcy nadal żyli zgodnie z tradycjami typowej wsi. Wypasali bydło na polach, prowadzili ogrody i czerpali wodę ze studni.
Pod koniec lat 70., aby ostatecznie rozwiązać problem mieszkaniowy, w ZSRR opracowano ponad 200 serii typowych domów. Normy sanitarne nie pozostały w tyle, co zwiększyło wymagania dotyczące „warunków życia pracowników”:

Na każdego mieszkańca mieszkania powinno przypadać 16 m2 powierzchni całkowitej;
Zwiększono wymagania dotyczące minimalnej powierzchni kuchni – zabroniono projektowania wspólnych toalet i salonów „przechodnich”. Jednocześnie budowa w miastach pięcio- i dziewięciopiętrowych budynków stawała się już nieopłacalna.


Na początku lat 80. zabrakło już terenów miejskich pod zabudowę mieszkaniową. Uważano, że budowa dziewięciopiętrowych budynków tylko rozciąga sieć komunikacyjną i zwiększa koszty pieniężne dalszej budowy. Dlatego decyzja była powierzchowna: zwiększyć liczbę kondygnacji w nowych budynkach i pomieścić więcej mieszkańców.
Dlatego nowa dzielnica mieszkaniowa planowana na terenie dawnych pól i ogrodów warzywnych Wygurowskiego nie była wyjątkiem. Wysokość tutejszych domów zaczynała się od 12 kondygnacji. A ponieważ po mieszkania utworzyły się ogromne kolejki, zebrano je bardzo intensywnie – pierwsza dzielnica Troeshchinsky nr 5 była zamieszkana już w 1983 roku. Przez kilka kolejnych lat cała południowa część obecnego masywu była zabudowana.


Większość architektów przez wiele lat była zmuszona ulepszać ten lub inny wcześniej opracowany standardowy projekt. Lub jego lokalizacja w określonym obszarze. Dlatego architekci z Kijowa musieli się wydostać. „Bawili się” wysokością budynków, projektując sekcje mieszkalne o różnej liczbie pięter, „przekręcali” je pod różnymi kątami, tworzyli akcenty wysokościowe dla różnych ulic (tak pojawiły się 22-piętrowe budynki w Troeshchina – jedna z w tym czasie projekty o najwyższym standardzie w Kijowie, dla których zainstalowano trzy windy jednocześnie).


Ponadto przydały się przy „supergrafice” – technice artystycznej, którą pod koniec lat 70. zaproponował amerykański architekt Charles Moore. Chodziło o dekoracyjne obrazy na elewacji, które w przeciwieństwie do murali skupiały się na poszczególnych elementach budynku, tworząc całościową kompozycję.


Dlatego początkowo architekci planowali ułożyć elewacje nowych budynków wielokolorowymi płytkami (główne kolory to czerwony, niebieski, biały, brązowy i pomarańczowy). Ale, jak zauważają autorzy książki „Nieznany lewy brzeg lat 60. – 80.”, nawet tak skromna inicjatywa nie ominęła wszystkich wyższych autorytetów.


Zamiast wielobarwnej płytki licowej, która mogłaby przetrwać wiele lat, super-grafikę zaimplementowano poprzez banalne malowanie paneli. Dodatkowo zastosowano farbę, która nie odpycha wody i szybko się gubi. Wkrótce kolorowe „panele” dały początek popularnym nazwom dzielnic Troeshchinsky, w których pojawiły się te domy. Tak powstały nieoficjalne toponimy: „Gołębnik”, „Coffee House” i „Chicken Coop”.
Pierwszymi mieszkańcami nowych mieszkań byli dawni mieszkańcy zburzonych wsi, w miejscu których wzniesiono tablicę. Ale już w 1986 roku, po wypadku w elektrowni jądrowej w Czarnobylu, sytuacja zmieniła się niezwykle dramatycznie. Około 18 tysięcy osób dotkniętych ewakuacją otrzymało tu nowe mieszkania. Wielu mieszkańcom stolicy, którzy od lat czekali w kolejce po zamówienie na nowe mieszkania, nie podobała się wtedy ta sytuacja.


 

W żadnej innej dzielnicy Kijowa nie usłyszysz wyrażenia „certyfikat” tak często, jak w Troyeshchina. Lokalni konduktorzy są do tego tak przyzwyczajeni, że nie sprawdzają już nawet zaświadczeń o ofiarach Czarnobyla.
14 grudnia 2013 r. – w Dniu uhonorowania uczestników likwidacji skutków wypadku w elektrowni jądrowej w Czarnobylu – na placu między ulicami Honoré de Balzaca, Teodora Dreisera i Architekta Nikołajewa, zespół pamięci – Rotunda Otwarto „Panteon Pamięci”.


Rotunda „Panteon Pamięci” to jedyny pomnik na Ukrainie, który uosabia zjednoczenie wszystkich byłych republik Związku Radzieckiego w celu wyeliminowania skutków awarii w Czarnobylu. To właśnie ta idea tkwi w architektonicznej i artystycznej treści Rotundy. Na obwodzie koła znajduje się 15 kolumn symbolizujących państwa - byłe republiki Związku Radzieckiego, które brały udział w likwidacji skutków katastrofy w Czarnobylu.

+
Nie spiesz się, aby zamknąć stronę

Czy na pewno zapoznałeś się ze wszystkimi ofertami i promocjami naszej firmy?